Siema Ełk.
Od lat ładujemy miejską kasę w projekty, które w teorii są „dla wszystkich”, a w praktyce korzysta z nich wąska grupa.
Orliki, kolejne siłownie pod chmurką, pomysł z drogim balonem nad stadionem, który w dużej mierze służyłby prywatnym szkółkom. Do tego korty tenisowe, z których jak pytasz dzieciaki ze szkół - nie korzystają... (zastanawiające).
Może czas przestać udawać, że to DOBRO WSPÓLNE?
Może czas postawić na inwestycję, która:
✔ realnie służy mieszkańcom
✔ trafia do różnych grup wiekowych
✔ przyciąga ludzi z zewnątrz
✔ generuje dochód, a nie tylko koszty
Jednym z takich pomysłów jest odkryty basen z mini aquaparkiem, zarządzany przez MOSiR.
Miejsce dla dzieci, młodzieży, rodzin, seniorów. Latem żyjące miasto, a nie beton nagrzany do czerwoności.
I zanim ktoś powie, że „to za drogie” albo „nierealne” – mniejsze miasta niż Ełk dają radę. Przykład? Puławy, poniżej 45 tys. mieszkańców. U nich taki obiekt działa.
Pytanie brzmi: czy chcemy dalej inwestować w projekty dla wybranych, czy w coś, z czego skorzysta większość?
Jestem ciekaw Waszego zdania.
Link do przykładu w komentarzu oraz cennik.
with 3 Attachments:
Gdzie w Ełku zjem dobrego kebaba lub pizzę ?
Pozdrawiam